PODEJŚCIE PROZDROWOTNE PRZY MĄDRYM OBIERANIU „CELU” TRENERPIETRZAK.PL

Mateusz Pietrzak 17 maja 2016 0

„Najpierw zdrowie, pozniej forma” – dokładnie pamiętam nauki mojego trenera, sporą część z nich zrozumiałem po latach. Najwięcej uczymy się na błędach. Mądry uczy się z błędów innych , głupiec na sobie. Macie niebywałą okazję, moi drodzy smalcożerni czytelnicy, skorzystać z mojego „bogatego” 🙂 doświadczenia. Wiele lat badałem na sobie (i setkach chętnych którzy otrzymywali jadłospisy i programy treningowe z mojej ręki) skuteczność metod treningowych i dietetycznych. Parę konkretnych rad odnośnie pierwszego elementu który powinniście przemyśleć w przygotowaniu swojej formy życia- OBIERANIA CELU:

nie ignoruj swojego zdrowia, wiele osób pisze/mówi mi: „pepek zrób ze mnie bestie, zdrowie nie ważne, liczą się efekty”. Nie, moi drodzy. Ja nie zamierzam przykładać ręki do utraty przez Was zdrowia. Nawet jesli mielibyśmy Wasz cel osiągać dłużej, chciałbym, żebyście nabrali prozdrowotnych nawyków i szacunku dla zdrowia, która w przyszłości zaprocentuje i będziecie mogli coś na starość jeszcze z życia skorzystać. Stosujemy suplementację prozdrowotną, przemyślaną prozdrowotną dietę, bez nadgorliwości, która jest złym doradcą.
wyznaczaj sobie REALNE cele, jak nie masz fenomenalnych osiągów na dzień dzisiejszy i nie rośniesz na przysłowiowej bułce z dżemem, zastanów się dobrze przed rozpoczęciem przygotowań do zawodów kulturystycznych. Chcę Cię ustrzec przed podłym uczuciem- w którym: przygotowaleś formę życia, jesteś bardzo zadowolony z przebiegu przygotowań, a… po zawodach ludzie z politowaniem klepią Cię po ramieniu mówiąc: ”nastepnym razem będzie lepiej”. Zrobiłeś wszystko co mogłes i taka masz nagrodę za swój „sukces”? Oczywiście nie zabraniam nikomu próbowania sił dla swojej przyjemności, ale przy obecnej konkurencji i poziomie przygotowań, żeby wygrywać trzeba być najlepszym. Twoja życiowa forma może nie być wystarczająca, żeby np wejść do finału. Warto?
jak wracasz do ćwiczeń lub je rozpoczynasz, zapamiętaj: „pośpiech i presja” to zawsze źli doradcy. Nie powinno się obierać na pierwszy cel budowania siły, lecz wytrzymałość(w związku z tym zaczynamy od wprowadzenia\redukcji tłuszczu). Stawy nie mają ”pamięci mięsniowej” dzięki której poprzednie „obwody” szybko wracają. Stawy potrzebują znów wielomiesięcznego przygotowania, żeby znów „dźwigać” duże ciężary bez uszczerbku. Daj sobie czas! Jeśli nie czujesz się na siłach samemu ułożyć mądrego planu „dla siebie” to zleć to osobie która się nimi zajmuje zawodowo! Inwestycja? Zgoda, ale jaka oszczędność czasu i zdrowia!
Zapraszam do lektury mojego profilu i włączenia subskrypcji – klikając „lubię to” przy profilu https://www.facebook.com/Trener-Pietrzak-143689085778424/?fref=ts

Komentarze