Ładowanie tłuszczowe

Łukasz Dróżdż 14 marca 2016 0

Kolejny krok w odchudzaniu, kolejny krok w redukcji tkanki tłuszczowej do totalnego maksimum: wykorzystanie zagadnienia „nasycenia” organizmu wysoką podażą tłuszczu, aby móc nadal trwać w diecie, blokując grelinę (hormon „głodu”), przy jednoczesnym znikomym wpływie na przekłamanie sylwetki jakie wywołuje ładowanie typu „Carb Nite” (przy odpowiednio wykonanym, nasz organizm pozbywa się wody podskórnej, zamiast ją akumulować).
Bez rozdrabniania się na szczegóły, w tym miesiącu przed krytyczną oceną sylwetki sportowca na scenie kulturystycznej, liczy się przede wszystkim trzeźwa ocena sytuacji. Jako trener nie mogę, źle ocenić uzyskiwanych efektów, i np. zmuszać danego zawodnika do jeszcze mocniejszych poświęceń dietetyczno-treningowych. Muszę pamiętać też o zabezpieczeniu jego psychiki aby dał radę, wytrzymać w redukcji jak najdłużej bez uszczerbku na samopoczucie. Rozwiązania typu Fat Nite, i odpowiednie wplatanie ich w takich momentach jest świetnym rozwiązaniem dla mnie i zawodnika.
Na zdjęciu wersje „na szybko”, jak i czasochłonne wykonania podopiecznego Damiana, na dzień kobiet (widać które :))
– Parówki wieprzowe zapiekane w serze edamskim
– Kabanosy
– Jaja sadzone
– Kremy „tłuszczowe” ala’ czekoladowe (mus czekoladowy bez cukru i węglowodanów)
– Orzechy

1614098_1077374465637940_6393657138193554784_o (1)Łukasz Dróżdż

Komentarze