Ładowania węglowodanów- Adam

Łukasz Dróżdż 30 czerwca 2015 0

Jeśli ktoś liczy, że napiszę tutaj sposób, „jak żreć syf i nie przytyć” to się po prostu zawiedzie, ale po kolei… 🙂
#1 Jak jesteś gruby/a to… jedz jak „najczyściej” tylko potrafisz i cheatmeal’e nie są dla Ciebie. Dlaczego?

Po prostu u osoby z wysokim %BF, układ hormonalny „nie działa” tak jak u osoby szczupłej (sory, nie ta wrażliwość insulinowa itd.- nie przeskoczy się tego niczym. nie, „krótki test, wino i clen” mimo opinii domorosłych koksów, to nie jest wyjście z tej sytuacji).

#2 Planowane cheaty na dodatnim bilansie?

Ja rozumiem urodziny/imprezy itd. ale..

na 90% nie umiesz w ogóle gotować (w mojej opini,i schemat typu kura+ryż+oliwa+brokuł to dramat), albo masz totalnie źle zbilansowane odżywianie jeśli ciągnie Cię na „śmieciowe jadło”

#3 Cheat’y są dla osób, które są na ujemnym/zerowym bilansie i próbują redukować/robić rekompozycję

#4 Najlepiej jeśli posiłek oszukany, będzie ostatnim w ciągu dnia.

# Najlepiej po CIĘŻKIM treningu

#5 Wcześniejsze posiłki niech będą LOW-carb

#6 Zaplanuj sobie co zjesz i NIE przedłużaj tego o cały kolejny dzień/tydzień

#7 Jak masz możliwość, to wybierz „zdrowszą” wersję posiłku 🙂

#8 Zacznij od produktu białkowego – wg Poliquina spowoduje to niższy poziom cukru we krwi, niż jakbyś zaczął od produktu węglowodanowego

#9 Pamiętaj, im jesteś „chudszy” tym na więcej możesz sobie pozwolić i organizm lepiej to wykorzysta.

#10 Jak często się podładowywać? Tak jak czujesz- ja wcinam śmieciowe jedzenie co 3-6 dni, zakładając, że reszta posiłków była bdb, albo… gdy sam czuję, ze potrzebuję np. znajdź poprzedni post w zdjęciach gdzie zjadłem… 6 burgerów z ponad 500g mięsa.

Wyobraź sobie sytuację- Osobnik A) 90kg wagi, 10%BF B) 90kg wagi 18% BF, obydwaj na ujemnym bilansie kalorycznym

jak myślisz, który „wyciąganie więcej” profitów z podładowania śmieciem?

Dla tłustszej rzeszy osób chcących się podładować, jest zdrowsza opcja- REFEED.

Nie polecam jedzenia „zmieszczę się w makro będzie ok”. Suma kcal, rozkład makroskładników w diecie to jedno, a wpływ na zdrowie to drugie.

Dla mnie IIFYM („jeśli to pasuje w Twoje makro”) to w skrócie

„jedz gówno, miliony much nie mogą sie mylić” 🙂

Ps. zdaję sobie sprawę, że temat cheatów, ładowań itd. to temat rzeka i nie da się tego streścić w paru punktach.

Ps.2 niech nikt mi tutaj nie wyskakuje z koksami na teście/trenie/T3 i clenie /reszcie apteki, robiącymi redukcje na cardio, jedzącymi lody🍦 i robiącymi cheat daye po 10k kcal, bo zabiję śmiechem- ja poruszam wyłącznie tematykę osób trenujących NATURALNIE.

Dyskusja: TUTAJ

Komentarze