Brak efektu odchudzania?

Łukasz Dróżdż 5 czerwca 2017 0

Jak w łatwym tonie wytłumaczyć danej osobie, chcącej zrzucić „kilka kilogramów”, że proces ten jest zależny od wielu czynników i stąd brak efektu odchudzania?

  • → Zacząłeś stosować tylko dietę, ale nie myślisz o aktywności fizycznej, a Twoja praca jest typowo „biurowa”?
  • → Każdy trening siłowy kończysz solidną porcją odgrzanego, popołudniowego obiadu, zapitą porządną szklanką przysłowiowej coli?
  • → Zasięgnąłeś rady u „sprzedawcy”, bądź zakupiłeś mnogo reklamowany suplement odchudzający… mający samoczynnie przynieść efekty spalania tłuszczu?

Wierzysz, że którykolwiek z tych elementów przyniesie Tobie zamierzony efekt?

W sumie: Nie mylisz się. Przyniesie, czy typowe odchudzanie poprzez dietę nisko-kaloryczną, czy same treningi („lekkie” bądź nie). Masowe stosowanie „spalaczy” tłuszczu, jakiś efekt też przyniesie.

Tylko, że:

  1. → Będzie to efekt sylwetkowo niezadowalający
  2. → Będzie to efekt mozolny
  3. → W trzecim przypadku, uzyskany efekt będzie okupiony zdrowiem

Naprawdę łopatologicznie tłumacząc, tak aby osiągać założone cele odchudzające, należałoby spojrzeć od strony matematycznej na sam proces zrzucania zbędnego balastu jakim jest tłuszcz. Tłuszcz to 9kcal na 1g produktu, tak? Proste, 1kg tłuszczu w takim razie to 9000kcal. Dziewięć tysięcy kcal, które należy spożytkować aby pozbyć się równo jednego kilograma tkanki tłuszczowej.

Z doświadczenia zauważyłem, że średnia wieku osób korzystających z usług np. cateringu dietetycznego Fatway Catering to ~33-40 lat. Osoby te nie są osobami aktywnymi, bądź ograniczają się do niewielkiego wydatku energetycznego. Głównym ich celem jest zrzucenie nadwagi. Jeżeli w 80% pasujesz do tego opisu, możemy uśrednić, że Twoje zapotrzebowanie energetyczne to około 2500kcal dziennie. Spożywając (odpowiednio w skali dnia) taką ilość kalorii, nie tracisz ani nie przybierasz na wadzę.

Przypadek i problem określony, teraz czas na działania, zasięgając badań i prostych wyliczeń z zakresu dietetyki.

Zainteresowałeś się aspektem żywienia nisko-kalorycznego. Rozpocząłeś odchudzanie od diety, która zapewnia Tobie ~75% pokrycia dziennego zapotrzebowania na energię. Po tygodniu nie jesteś zadowolony z efektów schodząc już do żywienia dostarczającego 1500kcal. Po 3 tygodniach spadek „wagi” Cię nie zadowala, a zbyt pochopne decyzje z „obcinaniem” kalorii spowodowały brak motywacji, rozdrażnienie i ospałość.

Kontynuując proste rozwiązania na brak efektu odchudzania, i rozbijając to na czynniki pierwsze:
  • → 75% zapotrzebowania, codziennie wymagało od Twojego ciała znalezienia ~600kcal do funkcjonowania w ciągu dnia na tym samym poziomie co dotychczas. Sześćset (6,7%) z wymaganych dziewięciu-tysięcy, aby schudnąć ten jeden, wredny kilogram tkanki tłuszczowej. Finalnie podejmując kolejne kroki z spożywaniem coraz mniejszej masy pożywienia, po 3 tygodniach z matematycznego punktu widzenia możesz zgubić, maksymalnie około dwóch kilogramów.
  • → Odnosząc się do dostępnych badań, obierając za wzór treningu: interwały (przypominam, jedna z najbardziej efektywnych metod), wykonywane średnio trzy razy w tygodniu, zgubimy około 2,5kg tłuszczu… przez czas ~15 tygodni. Tak: PIĘTNASTU.
  • → Dawkując nadmiernie legalne spalacze tkanki tłuszczowej, w głównej mierze bazujące na kofeinie w większości przypadków nabawimy się problemów z odchudzaniem i prawidłowym snem (wpływ na kortyzol). Ograniczając się do zalecanej dawki, wsparcie uzyskane w odchudzaniu bez pobudzania metabolizmu poprzez aktywność fizyczną, będzie również znikome. Dodanie wysokich dawek termogeników przed treningiem, możliwie wzmocni rezultaty uzyskiwane o kilkanaście procent. Dla przypomnienia kilkanaście procent z 2,5kg start masy tłuszczu uzyskanych w przeciągu 15 tygodni.

Prostota tej wypowiedzi nie obejmuje DZIESIĄTEK innych zależności utrudniających odchudzanie, od kwestii hormonalnych po zwykłe systemy obronne organizmu przed tym procesem. Oczekiwałeś innego rezultatu?

Zapewne tak, lwia część osób zaczynających pracę nad swoimi wieloletnimi zaniedbaniami ma w głowie wizję osiągania zamierzonych efektów w 2-3 miesiące. Mnie to nie dziwi. Porównują się do metamorfoz widocznych w mass mediach. Zapominając, że osoby współpracujące ze mną, bądź innymi dobrymi trenerami, są zaangażowane maksymalnie na każdym polu działania od żywienia i treningu, po specjalistyczną suplementację włącznie.

Rozwiązanie Twojego problemu z nadwagą jest proste, wymaga jednak skrupulatności w każdym z tych działań oraz racjonalnego myślenia: kilku/-nastu lat zaniedbania, nie nadrobisz w kilka tygodni.

Komentarze